Dziś post, który tyczy się szkoły. Wpadłam na niego jak uczyłam się ostatnio na historię. Mieliśmy test na wejście. Cała II klasa. Boże, widzisz a nie grzmisz. Nie rozumiem tego, bo w przeciągu tygodnia mamy przypomnieć sobie materiał, który omawialiśmy przez 10 miesięcy. Pozdro. Co robię teraz? Oprócz tego, że piszę posta to słucham se muzyki i się nudzę. Tak, znowu się nudzę. Doszłam do wniosku, że ostatnimi czasy na prawdę często nudy biorą górę.. No, ale nic.
Kiedy zaczynam się uczyć, przygotowuję sobie coś do jedzenia i do picia. Jakoś lepiej mi się uczy podgryzając paluszki czy chrupiąc marchewkę. Ostatnio wybrałam paluszki i tymbarka - jabłko-mięta.
Jak już mam prowiant, zamykam się w pokoju, siadam na łóżku (czasem pod kołdrą, a czasem po prostu obok kołdry) z książką i czytam wszystko uważnie, starając się zapamiętać to, co najważniejsze.
To, czego nie ma w podręczniku, a w zeszycie mam zapisane tylko hasłem, zapisuję w takim zeszycie do notatek. Wszystko powtarzam w sumie kilka razy, potem robię sobie krótką przerwę, np. na komputer lub spędzanie czasu z rodziną, a potem znowu powtarzam 2 lub 3 razy. Zazwyczaj to wystarcza. Oczywiście nauka na np. polski, matematykę czy angielski zajmuje mi mniej czasu niż nauka na np. biologię, chemię czy fizykę, bo z niektórymi przedmiotami mam problem. Ale zazwyczaj udaje mi się nauczyć wszystkiego, jak się postaram.
To tyle na dziś... W najbliższym czasie planuję umówić się z przyjaciółką na zdjęcia, więc nie wykluczone, że zdjęcia w końcu nie będą robione na szybko i będą lepszej jakości. :)
Powodzenia w nadchodzącym tygodniu, Ola.
Jak już mam prowiant, zamykam się w pokoju, siadam na łóżku (czasem pod kołdrą, a czasem po prostu obok kołdry) z książką i czytam wszystko uważnie, starając się zapamiętać to, co najważniejsze.
To, czego nie ma w podręczniku, a w zeszycie mam zapisane tylko hasłem, zapisuję w takim zeszycie do notatek. Wszystko powtarzam w sumie kilka razy, potem robię sobie krótką przerwę, np. na komputer lub spędzanie czasu z rodziną, a potem znowu powtarzam 2 lub 3 razy. Zazwyczaj to wystarcza. Oczywiście nauka na np. polski, matematykę czy angielski zajmuje mi mniej czasu niż nauka na np. biologię, chemię czy fizykę, bo z niektórymi przedmiotami mam problem. Ale zazwyczaj udaje mi się nauczyć wszystkiego, jak się postaram.
To tyle na dziś... W najbliższym czasie planuję umówić się z przyjaciółką na zdjęcia, więc nie wykluczone, że zdjęcia w końcu nie będą robione na szybko i będą lepszej jakości. :)
Powodzenia w nadchodzącym tygodniu, Ola.
Pa! ♥






Bardzo fajne zdjecia;)
OdpowiedzUsuńhttp://sweett-and-saltyy.blogspot.com/
Fajny blog :D
OdpowiedzUsuń+ obserwuje
zapraszam : http://niska-niska.blogspot.com/
Super notka !
OdpowiedzUsuńObserwuję i licze na to samo :D
fajny blog zapraszam do mnie
OdpowiedzUsuńhttp://kochacnazawsze.blogspot.com/
Fajny blog :)
OdpowiedzUsuń______________
Klikniesz proszę ♥-http://fashionneverenough.blogspot.com/2013/09/vintageshop-co-mysle.html
(może wygrasz, powodzenia ) :)
+Obserwujemy ?
Fajny blog i świetna notka. ;)
OdpowiedzUsuńhttp://lolowata-marika.blogspot.com/