24 sierpnia 2013

Nocna pora.

Tak wiem, że to drugi post dzisiaj, ale co mi tam. :) Ogółem to reszta dnia była całkiem spoko... Przyjechały kuzynki, więc brat zabrał siostrę i wyruszył z nimi na podbój domu sąsiadów. A ja zastanawiałam się co ubiorę do kościoła... Znacie to uczucie, kiedy siedzicie przed szafą pełną rzeczy, ale "nie ma się w co ubrać"? Jane, że znacie. Chyba większość dziewczyn tak ma. No, ale w końcu udało mi się wybrać coś, co mnie w pewnym stopniu zadowalało.
(zdjęcie robione przed chwilą - jestem w piżamie xD)

Efekty mojego wysiłku będziecie mogli zobaczyć już jutro w poście OOTD. :D Mam nadzieję, że mój brat zgodzi się zostać moim fotografem, bo jak nie to nie wiem jak sobie poradzę. :) Znalazłam na allegro spódnicę... wykonana z jakiegoś tworzywa skóropodobnego, urzekła mnie i nie mogłam jej nie kupić. Oby tylko zdążyła przyjść przed drugim września, bo jak nie to sobie coś zrobię. xD A mam już koncepcję na strój. Jeszcze tylko torebkę muszę zakupić.

Także ten... kończę tę notkę, bo godzina późna (23:32) i idę spać. :) Znając mnie znowu nie będę mogła zasnąć, więc będę wierciła się na łóżku przez około godzinę, po czym z nudów zacznę liczyć baranki i w końcu uda mi się zasnąć. No to dobranoc i do jutra! ♥

2 komentarze:

  1. mi jeszcze nigdy nie udało się zasnąć w trakcie liczenia baranków :P.

    OdpowiedzUsuń
  2. na mnie tez liczenie barankow nie dziala ;c

    OdpowiedzUsuń